English Arabic Bulgarian Chinese (Simplified) Chinese (Traditional) Croatian Czech Danish Dutch Finnish French German Greek Hindi Italian Japanese Korean Norwegian Polish Portuguese Romanian Russian Spanish Swedish Catalan Filipino Hebrew Indonesian Latvian Lithuanian Serbian Slovak Slovenian Ukrainian Vietnamese Albanian Estonian Galician Hungarian Maltese Thai Turkish Persian Afrikaans Malay Swahili Irish Welsh Belarusian Icelandic Macedonian Yiddish
A-
 A 
A+
Pokaż opcje tłumaczenia
Mój brat Filipek
środa, 11 sierpnia 2010 19:01    PDF Drukuj Email

Pod koniec czerwca 2010 roku, na świat przyszedł braciszek Frania. Ma na imię Filipek i jest słodkim, zdrowym i bardzo grzecznym chłopce. Dla Franka to był szok, że pojawił się „rywal" w domu. Od początku ciąży staraliśmy się Franka przygotować na przyjście rodzeństwa, różnymi sposobami. Jednak na początku sytuacja trochę Filipeknas przerosła, a może jedynie samego Franka. Nasz bohaterski syn, przez pierwsze 4 tygodnieFilipek_2 absolutnie nie akceptował braciszka, a zwłaszcza jego płaczu , kwilenia i postękiwania. Od razu wpadał w histerię i nie wiedział co ma ze sobą zrobić. Przerażające też było to ,że nie nawiązywał z Filipkiem kontaktu wzrokowego (nie mówiąc już nawet o kontakcie fizycznym). Nie mniej jednak minęły te pierwsze magiczne 4 tygodnie i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, Franek nagle zaczął dostrzegać braciszka. Już nie płacze wtedy kiedy robi to jego brat. W ręcz przeciwnie, często na mnie krzyczy , kiedy Filipek płacze że „chce cyca!!"  poza tym, kiedy bawi się obok brata, często pokazuje mu swoje zabawki, czyta książeczki i nawet od czasu do czasu da buziaka .Miło jest patrzeć na takie scenki z życia i chociaż na chwilę zapomnieć............
Pozdrawiamy i całujemy wszystkich wytrwałych , którzy nadal nas wspierają.
DW